12

Czerwona Ławka

Tysiące turystów rusza na Zawrat. My wybierzemy się gdzie indziej - na drugą stronę Tatr - w równie malowniczą trasę, której zwieńczeniem jest przełęcz Czerwona Ławka.

Szlak od południa pokonamy bez trudności, za to od północy trasa ubezpieczona jest jednymi z najdłuższych łańcuchów w Tatrach. Odległości na słowackich szlakach są zwykle większe i zaliczenie trasy w jeden dzień wymaga wprawy. Po drodze spotkamy trzy schroniska, więc rozłożenie wyprawy na dwa dni nie będzie stanowiło problemu.

01

Ruszamy z Tatrzańskiej Leśnej - osiedla, rozpoczynającego żółty szlak. Dla fotografa dzień wstaje wcześnie. Już o piątej można znaleźć ciekawe światło. Różni się ono od zachodzącego, dużo większą przejrzystością powietrza. Nieczęsto zdarza się okazja, aby fotografować o tej porze. Ale tu, w Dolinie Zimnej Wody, roztaczają się kaskady z wygodnymi punktami widokowymi. Stwarza to fantastyczne warunki do fotografowania.

02

Mija półtorej godziny relaksującego marszu po łagodnym wzniesieniu. Niedługo potok podzieli się dolinami - Zimnej Wody i Staroleśną. Sfotografujemy go jeszcze raz z wygodnej platformy, w rejonie zwanym po prostu Wodospadami Zimnej Wody. Wielostopniową kaskadę można kadrować z kilku punktów. Zbliżenie się do bryzy nie powinno zaszkodzić optyce, jednak warto mieć pod ręką ściereczkę i kontrolować, czy na powierzchni soczewki nie osiadły krople mogące zepsuć ostrość obrazu.

03

Krajobraz się zmienia. Las staje się coraz rzadszy, drzewa stopniowo ustępują miejsca kosodrzewinie. Przed nami mozolne, siedmiusetmetrowe podejście, teraz już niebieskim szlakiem, prowadzącym przez Dolinę Staroleśną. Co jakiś czas, przy kolejnym podejściu warto spojrzeć za siebie. Możemy ulec iluzji, że stoimy na szczycie wodospadu, za którym kilkaset metrów niżej rozciągają się równiny Spiszu.

04

Z prawej strony zaczynają się pasma górskie. Podążamy przełęczą, która je przecina. Nad nami góruje Pośrednia Grań (2441 m n.p.m.) i nieco niższe Kościoły. Czasy zakazu fotografowania pod światło skończyły się. Na szczęście powstały totalnie pojemne matryce aparatów oraz optyka z powłokami przeciwodblaskowymi wysokiej jakości.

05

Na horyzoncie jedno z najwyżej położonych tatrzańskich schronisk, zwane Zbójnicką Chatą (1960 m n.p.m.). Schronisko to, jest jednym z nielicznych, do których nie dojedzie jakikolwiek pojazd. Wszystko, co potrzebne do funkcjonowania schroniska, wnoszą nosicze - tatrzańscy tragarze, objuczeni ładunkami o wadze do osiemdziesięciu kilogramów. Już za chwilę koniec długiego, blisko trzygodzinnego podejścia. Zanim jednak znajdziemy się przy schronisku, podziwiamy Długi Staw i grań Staroleśnego Szczytu (2476 m).

06

Ponowna zmiana szlaku na żółty i zwrot na północny wschód. Po lewej Jaworowy Szczyt (2418 m n.p.m.), po prawej Mały Lodowy (2462 m n.p.m.). Na tej wysokości śnieg utrzymuje się przez cały rok, a topniejąc pokrywa się rdzawym nalotem wietrzejących skał. Przed nami najpiękniejsza część wyprawy - przejście wzdłuż licznych stawów Harnaskich i Siwych.

07

Łagodne podejście pod Czerwoną Ławkę. Przełęcz ta od południa dostępna jest dla każdego, kto tylko dysponuje siłą, by przejść opisany dystans. Nie posiada fragmentów mocniej eksponowanych, bądź niebezpiecznych.

08

Czerwona Ławka (2352 m n.p.m.) – najwyższe miejsce na trasie wycieczki. Dwustumetrowe zejście do Kotliny Pięciu Stawów Spiskich jest eksponowane i zabezpieczone łańcuchami. Tym, którzy nie czują sił, aby zmierzyć się z przepaścią proponuję powrót przez Zbójnicką Chatę. Bardzo charakterystyczną rzeczą przy przekraczaniu tatrzańskich grani jest zmiana pogody. Odtąd będą nam towarzyszyć mgły, dodając malowniczości widokom.

09

Dno Lodowej Dolinki daje odpocząć rękom, naciągniętym godzinnym ubezpieczaniem na łańcuchach. Mgły pozostały wyżej, a na horyzoncie Lodowa Przełęcz, dostępna także turystom. Zwróćmy uwagę na niezwykłe kolory skał tutejszego rumowiska.

10

Fotografia Tatr, to ciągle zmieniające się warunki światła i pogody. Choć góry te, były fotografowane miliony razy, wciąż mamy szansę na niepowtarzalne ujęcia. Przykładem - Pośrednia Grań po prawej. Mijaliśmy ją rankiem od strony południowej. Ten sam szczyt, a jak bardzo inny - rdzawy i posępny.

11

Już blisko do kolejnego schroniska zwanego Chatą Tery’ego (2015 m n.p.m.). Jest ono najwyżej położonym, tatrzańskim schroniskiem całorocznym. Można do niego dojść wyłącznie pieszo. Po drodze podziwiamy Stawy Spiskie, z Pośrednim na czele. Przejrzystość tatrzańskich stawów sięga wielu metrów, dając mylne wyobrażenia o ich głębokości.

12

Droga z Chaty Tery’ego rozpoczyna dość strome zejście szlakiem zielonym - Doliną Małej Zimnej Wody. Zimna Woda, która towarzyszyła nam rankiem jako wartki, dość szeroki potok, tu płynie licznymi kaskadami, po czym ukrywa się w rumowisku, przez które przez pewien czas prowadzi nasza droga.

13

Zaczyna się wieczór, który w tatrzańskich dolinach zapada wcześnie.To już ostatnia chwila na dobre zdjęcie bez statywu. Przed nami blisko dwugodzinne zejście, podczas którego miniemy kolejne schronisko - Zamkowskie. Przejdziemy obok wciętego głęboko w zbocze, Obrowskiego Wodospadu.

Tekst i zdjęcia: Adam Śmiałek
Zdjęcia powstały przy pomocy obiektywu Irix 15mm f/2.4 i aparatu Canon 5DIII, przy najniższej czułości i przysłonach 8 oraz 11.

Strona Irix wykorzystuje pliki cookies wyłącznie w celu ułatwienia jej przeglądania.

OK