zajawka

Jesień w Wenecji

Wenecję poznałem w czasie objazdówki, na której kiedyś byłem. Zapadła mi w pamięć, jako ciasne, gorące miasto. Przegoniliśmy ją w kilka godzin i pojechaliśmy dalej.

Takie zwiedzanie jest do niczego. Dlatego, gdy nadarzyła się okazja, odwiedziłem ją raz jeszcze poza sezonem. Tym razem zatrzymałem się tam dłużej, by poznać Wenecję prawdziwą, mokrą. Już trzeciego dnia dała mi się we znaki bólem stawów. Być może to efekt przejścia pięćdziesięciu kilometrów, a może wszechobecnej wilgoci. Jednego jestem pewien - Wenecja w listopadzie jest bardziej urzekająca od Wenecji latem.

1

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy i robi duże wrażenie to brak samochodów, autobusów, ciężarówek, rowerów. Dookoła tylko piesi, motorówki, barki, łodzie, statki, tramwaje wodne, kajaki i inne jednostki pływające, których nazwy nie znam.

2

To nie jest na pokaz. Wszystko unosi się na wodzie: sklepy, kramy, warsztaty, śmieciarki, koparki, policja i pogotowie, a nawet karawany.

03

Gondolierzy i gondole, oczywiście też tam pływają, ale raczej tylko w pobliżu placu św. Marka.

04

Jeśli ma się do dyspozycji więcej czasu, warto odwiedzić jedną z sąsiednich wysp. Tam także znajdziemy kanały, ale przestrzeni jest więcej.

05

Wyspy weneckiej laguny są kolorowe. Tutaj nawet pranie mieni się tęczą barw.

06

Zatoki są tam szersze, a ruch na wodzie spokojniejszy.

07

Szczególnie kolorową wyspą jest Burano.

08

Wróćmy na główną wyspę laguny - Wenecję.  Niektórzy, jak wszędzie na świecie, po prostu się spieszą. Niedobrze stać wtedy na brzegu…

10

Na kanałach obowiązuje swoisty kodeks drogowy. Ruch jest lewostronny.

11

Wenecja i okolice słyną z weneckiego szkła. Sklepów z pięknymi wystawami jest multum.

12

Przytulając się obiektywem do szyby (co jest łatwe, dzięki zdejmowanej osłonie przeciwsłonecznej), można zrobić całkiem poprawne zdjęcie bez odbić.

13

Irix zaopatrzony jest w gwint filtrowy, więc w razie potrzeby odbicia można zlikwidować polaryzatorem.

14

Ponieważ miałem ze sobą Pentaxa K1, postanowiłem wykorzystać wbudowaną weń stabilizację, prowadząc aparat przy dłuższych czasach. Oprogramowanie aparatu wybiera jeden obiekt i stara się utrzymać matrycę, skupiając się na nim. Reszta ulega rozmyciu, nadając zdjęciu dynamikę.

15

Jeszcze jedno zdjęcie ze śledzeniem. Tym razem na pierwszym planie, grupka ludzi uprawiająca jeden z nielicznych, możliwych do uprawiania tutaj sportów.

16

Pentax i Irix pokazały pazury nocą. Wspaniała matryca i wspaniała transmisja dają obrazy klarowne i wyraźne.

17

Wenecja to częściowo wymarłe miasto. Widać to zwłaszcza nocą, kiedy wiele kamienic tonie w mroku. Po czterech dniach, już jako tako radziłem sobie z trafieniem do miejsca, które było moim celem. Niestety wszystkich mostków i zaułków nie sposób poznać nawet w rok.

18

Woda, która czyni to miasto wyjątkowym, jest zarazem jego przekleństwem. Mieszkanie na parterze jest niemożliwe, a elewacje pomimo corocznych renowacji
szybko zaciągają się zielonymi porostami.

19

Nie wiadomo jak długo jeszcze, Wenecja będzie istniała w takiej postaci. Na pewno warto ją odwiedzić. Zapraszam na film, z którego dowiemy się jak pracować z obiektywami Irix, wykorzystując ich nowatorskie funkcje. 

Tekst i zdjęcia: Adam Śmiałek
Zdjęcia powstały przy pomocy obiektywu Irix 15mm f/2.4 i aparatu Pentax K-1.

 

Strona Irix wykorzystuje pliki cookies wyłącznie w celu ułatwienia jej przeglądania.

OK